środa, 18 stycznia 2017

Zdrowy sen


Witajcie!
Czy wiecie, że styczeń to na całym świecie tzw. "White Month" i to najlepszy miesiąc na zakup nowej pościeli? Dzisiaj razem z marką Wendre chcę Wam przedstawić kilka sposobów na zdrowy sen.



U nas od kilku dni mamy w domu szpital... 
Filip z zapaleniem ucha i tchawicy... Ja z potworną grypą nie wychodzimy z łóżka.


Ponieważ lubię spać (pewnie jak wszyscy) to dbam o to, żeby każda noc była przespana wygodnie i przede wszystkim zdrowo. A co to znaczy zdrowo? Hymmm... Teorii pewnie jest wiele... Każda mama/żona ma swoje.

Oto na co przede wszystkim zwracam uwagę:
 #1 czystość

Czyli higiena snu. 
Kąpiel przed snem to dla mnie obowiązek. Nie ważne, czy wracam w środku nocy i jestem padnięta... Bez kąpieli nie zasnę. A drugi aspekt dotyczący czystości to pościel.
Bardzo, ale to bardzo nie lubię spać za długo w tej samej pościeli. Dlatego pościel zmieniam przynajmniej co dwa tygodnie! A letnią porą zdarza mi się to nawet częściej.


#2 wietrzenie

Czy nie macie i Wy tak, że jak jest świeże powietrze to lepiej zasypiacie?
Nawet zimą staram się chociaż na chwilę wywietrzyć pomieszczenia w których śpi moja rodzina. To bardzo podnosi komfort snu. 


#3 czas

Ponieważ pobudka jest codziennie o tej samej porze, łatwo jest ustalić sobie godzinę na położenie się spać. Sen nie powinien trwać ani za krótko, ani za długo.  Średnio powinniśmy spać od 6 do 8 godzin. Tyle wystarcza, żeby wstać wyspanym i wypoczętym.


#4 jakość

Tutaj mam na myśli przede wszystkim jakość pościeli pod którą śpimy.
 Kołdra marki Wendre zawiera ANTIBACT™,czyli włókna poliestrowe z domieszką silikonu i substancji antybakteryjnej. Takie wypełnienie nie tylko przeciwdziała namnażaniu się bakterii, ale i powoduje, że kołdra staje się lekka i puszysta. I własnie takie aspekty biorę pod uwagę przy zakupie pościeli do mojego domu. 


W czasie "Białego Miesiąca" kołdry i poduszki marki Wendre możecie kupić w atrakcyjnych cenach.
A gdzie ich szukać? Oto lista sklepów:
- Black Red White
- Biedronka
- Mrówka
- Intermarche
- E.Leclerc
- Selgros
- Marko
- Carrefour
- Auchan
Trzymajcie się zdrowo!!

Asia  

Wpis powstał przy współpracy z producentem wyrobów pościelowych

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Świąteczny stół

Witajcie!

Jak ja kocham okres przedświąteczny! 
Uwielbiam ten klimat... grudniowe domowe zapachy i nastrój jak niesie ze sobą ten magiczny miesiąc!
Święta Bożego Narodzenia lubię planować już wcześniej... Z reguły to już od października myślami jestem przy choince, prezentach i świątecznym stole...

Przykładam ogromną uwagę na to jak są zapakowane prezenty, ale szczególnie na to jak wygląda nakrycie stołu. Staram się dbać o każdy szczegół. I to nie tylko w trakcie świąt. Lubię celebrować rodzinne posiłki. Nawet "zwykłe" śniadania. Dla mnie ma to po prostu ogromne znaczenie jak wygląda stół do którego siadamy całą rodziną i lubię jak ładnie się prezentuje. 

Dlatego dzisiaj będzie o naszym świątecznym stole, ponieważ biorąc udział w konkursie "Magia Świąt wokół stołu" , chciałam pokazać Wam jak wygląda w naszym domu ta magia rodzinnego celebrowania świątecznych posiłków.

W tym roku chciałam, aby Święta Bożego Narodzenia były ze szczyptą złota. Dlatego na stole do szarej zastawy dodałam odrobinę tego "szlachetnego" koloru. Całość dopieszczają typowe świąteczne akcenty w postaci gałązek choinki oraz gwiazda betlejemska. Nie mogło zabraknąć czerwonego akcentu.


Lubię zwracać uwagę na drobiazgi. Dlatego zrobiłam karneciki z imieniem. Wystarczyły typowe Świąteczne akcenty... Gałązka, cynamon i bombeczka związane złotym sznureczkiem.







Do wykorzystania naszego tegorocznego christmas table wykorzystałam:
- obrus w kratkę- moje handmade
- bawełniane serwetki w złote gwiazdki - moje handmade
- serwetki w czarne choinki - Tafelgut
- szara zastawa - Ikea
- białe talerzyki z choineczką - Duka
- porcelanowa filiżanka w choinki - Duka
- kieliszki - Ikea
- świece i świeczniki - H&M Home

Mam nadzieje, że choć troszkę Was zainspirowałam i znaleźliście u mnie magię świąt wokół stołu.

Serdeczne i ciepłe uściski dla Was!! 

asia

sobota, 15 października 2016

O naszym domku marzeń ♥


Witajcie!

Ohhh! Dzieje się dużo w ostatnich tygodniach!
Dziś będzie o tym jak realizujemy masze marzenia!

Latem "papierologia" dotycząca budowy całkowicie nas pochłonęła. Wybory, zmiany, spotkania przed realizacją projektu itd...
Było "intensywnie". Tym bardziej jak się pracuje i czasu na wszystko inne jest jak na lekarstwo. Ale pisząc dziś ten post mogę Wam powiedzieć już coś więcej o naszym domku marzeń.

Może zacznę od działki. I chyba opowiem historię jak to z nią było. 
Na początku, podczas szukania, wcale nie braliśmy pod uwagę tej którą w końcu kupiliśmy. Z perspektywy widoku z "drogi" wcale nam się nie podobała. Wydawała mi się taka "smutna". Ale po namowach taty postanowiliśmy się spotkać z właścicielami i obejrzeć plac. I wiecie co... jak ja stanęłam na końcu tej działki i spojrzałam w przód to totalnie się zakochałam! No po prostu trafiło mnie jak mało kiedy! Zieleń! Drzewa! I cisza... 
I decyzja padła natychmiast. Ta i żadna inna!


No i później z wyborem projektu nie było już tak ciężko, bo działka jest wąska a projektów nie za wiele na takie działki.
Wybraliśmy projekt, który od początku był naszym faworytem.

Czym się sugerowaliśmy przy wyborze? Otóż ja z oczywistych względów wielkością kuchni, natomiast mój mężuniu chciał garaż i w ogóle stawiał na duży dom. Miało być dużo pokoi i użytkowe poddasze.

Wybraliśmy projekt "Dom w kosodrzewinie".


W tym projekcie znaleźliśmy wszystkie nasze "chcę". Ze strychu zrobiliśmy sypialnię, garderoba z pokoju będzie w naszej sypialni, a pralnia będzie naszą łazienką. Kilka drobnych zmian, a powstała nasza prywatna "kawalerka" (jak to co niektórzy nazwali). 
Nie likwiduję żadnych okien, ponieważ uwielbiam światło. Nawet elewację chcemy zrobić jak w projekcie, bo bardzo nam się podoba. 

Do końca roku chcemy zrobić ile nam pozwoli pogoda. 
Dziś jesteśmy już na etapie fundamentów. 
Wspaniale jest patrzeć jak "rośną" nasze marzenia!

Teraz na bieżąco będę relacjonować postępy z budowy.

Do następnego!
Pozdrawiam ciepło!

Asia Gronek