poniedziałek, 11 maja 2015

z miłości do... domu!

Witajcie!

Od jakiegoś czasu słyszę od Mojego M., że więcej inwestuję w "gadżety" do domu, jak dla siebie.
Nie zastanawiając się odpowiedziałam: "moda to nie tylko ubrania".

Tak!! Moda wchodzi na salony z coraz większą siłą. Mam na myśli to, że jeszcze kilka lat temu, nie było to tak popularne, żeby mieć w domu coś modnego. I z designem jest podobnie jak z modą, przemija z czasem. Czyli jakiś czas temu było modne co innego niż teraz. Na przykład kilka lat temu był większy BUM na styl schabby chic, każdy chciał mieć coś co było w tym stylu. Ale jak to kiedyś powiedział  Coco Chanel "moda przemija, styl pozostaje"... Dziś moda jest na minimalizm, jasne wnętrza, co dla niektórych (przeważnie miłośników koloru) nudny...

--> S K A N D Y N A W S K I <-- 

To ten styl dziś opanował wnętrza!!  Coraz częściej napotykam się z tym designem na kampaniach sprzedażowych, targach i oczywiście na innych blogach.

Sama osobiście uważam, że NIE jest nudny i bardzo go lubię. W moim domu było już bardzo różnie. Lubię dbać o mój dom. Zmieniać design, iść za modą. Ostatnio kupiłam krzesło. Kolejne. Mój M. stwierdził, że mam już (tu cytuję)"chopla" na tym punkcie. "Po co Ci tyle krzeseł?". Tyle, że ja zmieniam a nie dodaję. Część opuszcza mój dom, ustępując miejsca tym świeższym, modniejszym.

Jakie krzesło kupiłam? Hym.... takie o którym dłuuugo marzyłam. 
Eames
Mówi Wam to coś? Pewnie koleżankom blogerkom tak.
Krzesła Charlesa i Ray Eames`ów opanowały skandynawskie domy.
I ja nabyłam swoje wymarzone. Bujane!! Ależ mi się podobają te krzesła. A ostatnio szczególnie te bujane (i nie tylko Eames). Chciałam wymienić te w kuchni na Eames, ale kiedy zobaczyłam na Westwing to bujane to postanowiłam, że to kupię najpierw!!

Na facebooku zapytano mnie jakie jest? Czy wygodne? Czy szorstkie?
To połączenie plastikowego siedziska z oryginalną geometryczną konstrukcją metalowych prętów, inspirowanych wieżą Eiffla, umieszczoną na drewnianych płozach.
Muszę więc Wam powiedzieć, że jest rewelacyjne! Przetestowane przez Filipka, sprawdza się jako bujak. Powiedział, że fajnie się w nim ogląda tv :) Nie jest szorstkie, a matowe. Nie ślizga się na nim. Jest niskie, wygodne i co najważniejsze cieszy moje oko, a na buzi najmłodszego wywołuje nie mały uśmiech! :) Kupione z myślą o Filipku, ale wytrzymuje do 100 kg, więc każdy domownik (i gość) może się na nim rozsiąść.
Teraz pozostaje zmienić w kuchni stół i krzesła.

Gorąco polecam!


Pozdrawiam 

asia

4 komentarze:

  1. Ja wcale nie uważam skandynawskich wnętrz za nudne ;-). Krzesło ekstra, wspaniłego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam takie i bardzo sobie chwalę. Zasiadam wieczorami i gapię się przez okno na auta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację te krzesła robią furorę :) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń