wtorek, 4 sierpnia 2015

Mój przegląd krzeseł biurkowych

Witajcie!

Dzisiaj nadal jestem w trakcie dopieszczania kąciku do nauki mojego małego pierwszoklasisty. Bardzo istotne jest dla mnie to w jakich warunkach będzie odrabiał lekcje, uczył się czytać... Dlatego staram się przyłożyć do tego zadania wyjątkowo solidnie.

Mam już swojego faworyta jeżeli chodzi o krzesło do biurka, ale chciałam Wam pokazać jakie krzesła brałam pod uwagę. 

1. W tym krześle najbardziej podoba mi się to, że mimo, iż jest ono obrotowe to nie jest ono jednak oklepanym krzesłem do biurka. Malowana wiklina stanie się urokliwą ozdoba każdego biurka. Siedzisko z oparciem jest szerokie i niezwykle wygodne. Cena - 350zł

2. To mój wybór. Jako dla pierwszoklasisty wydaje się lekkie i wygodne. No i bardzo w stylu skandynawskim. Krzesła inspirowane projektem Eames niektórym wydaje się oklepane, ale mnie nadal urzeka :). Cena - ok. 180zł

3. Dlaczego takie? No popatrzcie jakie wydaje się przytulne i eleganckie. Regulowana wysokość, obrotowe, drewniane siedzisko i ta chromowana podstawka. Jedyny problem jak dla mnie to cena - 700zł

4. Ta propozycja jest praktycznie taka sama jak 2. tyle, że ma wygodniejsze siedzisko. Takie krzesło idealnie sprawdzi się w pokoju nastolatka. Są one idealne do każdego pomieszczenia: jadalni, kuchni, salonu, a także pokoju dziecka. Cena - 250zł

5. Bardzo minimalistyczne krzesło, w którym szalenie podoba mi się drewniane siedzisko. Cena - 300zł

6. To był mój Nr1! Kocham ten model. Dlaczego? Jest po prostu bardzo w moim stylu. Drewniane, proste i bardzo komfortowe. Miałam kupić to krzesło Filipkowi, ale wydało mi się za duże dla niego. Cena - 600zł

7. Krzesło inspirowane projektem "Ghost" już stał w naszym domu przy biurku. Fajnie wtapia się w pokój i wydaje się jakby go w ogóle nie było. Jednak mnie wydaje się lekko za wysokie. Cena - 250zł.

 

A Wam które przypadło do gustu?

Ja przy wyborze sugerowałam się wagą (żeby Filip mógł łatwo sam odsunąć i dosunąć krzesło) i wielkością. To jest jedyny zakup, gdzie nie pytałam go o zdanie, a sama podjęłam decyzję :)

Pozdrawiam
asia


15 komentarzy:

  1. Jedynka strasznie mi się spodobała :) Chyba jest jeszcze czarna, prawda? A o trójce czytałam na którymś blogu, że jest niewygodna. Konieczna jest poduszeczka pod plecy ;)
    Swoją drogą, dla dziecka to jeszcze nie taki problem, ale jeśli ktoś spędza długie godziny przy biurku, to chyba lepszym pomysłem jest zakup krzesła tapicerowanego? Sama nie wiem. Mimo wszystko pierwsze krzesło wydaje mi się być najwygodniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, 1 jest najwygodniejsza :) Nie jest ciężka, jednak 2. jest najlżejsza pod względem wagi. :)

      Usuń
  2. Ja nie wyobrażam sobie pracy przy biurku bez krzesła obrotowego, ale może to dlatego, że rodzice zawsze takie mi kupowali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie bardzo chciałam obrotowe czy na kółkach, bo wiedziałam, że mój sześciolatek bardziej skory do zabawy jak nauki po prostu by się bawił na takim krześle :)

      Usuń
    2. Nno, ja byłam bardzo spokojnym dzieckiem, więc może dlatego mogłam mieć takie z kółkami ;)

      Usuń
  3. Mamy identyczny gust :) Brałam pod uwagę także nr 1, 2 i 6 :) I też chyba się zdecyduję na 2 (ciut inne znalazłam ale bardzo podobne, ale i ciut droższe ;) ) Można zapytać gdzie znalazłaś za tę cene? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro będzie post z linkami do sklepów :)

      Usuń
  4. z całego zestawu zdecydowanie 3 najbardziej mi się podoba, bo jest takie inne:) no ale fakt cena jest porażająca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mnie też się szalenie podoba dlatego je pokazałam, ale bardzie pasuje do starszego dziecka, do biura a nie dla małego ucznia :) Pokazałam, bo również podbiło moje serce.

      Usuń
  5. jeżeli chodzi o wygląd to dla mnie wygrywa krzesło nr 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham wszystkie przeźroczyste meble, dlatego dla mnie zdecydowanie nr 7

    OdpowiedzUsuń
  7. Krzesło które wybrałaś bardzo mi się podoba (sama mam takie w salonie) ale obawiam się, że może być dla Filipka niewygodne. Sama dużo pracuję w domu, właśnie przy stole w salonie i narzekam na niewygodne siedzisko (po kilku godzinach boli mnie kręgosłup) i brak bocznych podpórek pod łokcie, które są bardzo ważne. Być może Twój synek nie odczuje podobnych dolegliwości bo (miejmy nadzieję :D), że nie będzie spędzał przy biurku tyle czasu co ja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystkie propozycje są ciekawe :) dla dziecka jednak najlepiej chyba sprawdzi się nr 1

    OdpowiedzUsuń
  9. dwójka moja faworytka, baaardzo podobają mi się te krzesła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A podpowiesz gdzie można znaleźć krzesła nr 2 za taką cenę? Bo ja najtańsze jakie znalazłam, to za 250 zł :)

    OdpowiedzUsuń